niedziela, 3 kwietnia 2016

Slow fashion | Minimalizm



- Chciałbyś być bogaty?
- Nie. Nie potrafiłbym być sobą.
- Tylko kim?
- Maszyną sterowaną przez $$.
- Ja bym chciała. Nawet gdybym miała zostać maszyną.
- Bez serca i mózgu.





Filozofia slow


Slow (ang. wolny, powolny, zbyt wolny).

 Slow love, slow life, slow food, slow fashion. Chciałoby się zapytać o co tu...chodzi? Nie spieszmy się, przeżywajmy, nie wydawajmy kasy. Przynajmniej na darmo. Jest w tym sens. Lepiej mieć kilka porządnych rzeczy, niż sto gorszych.

 Filozofia w każdej dziedzinie, czy to życia czy jedzenia sprowadza się właściwie do jednego: minimalizm. Masz cel: chcesz kupić samochód. Kupujesz. Potem lepszy, jeszcze lepszy...i tak zapętlasz się w pośpiechu za zdobyczą. Mija całe życie, zauważyłeś?


Slow Fashion


  Prekursorek stylu slow przybywa. W opozycji do znanych blogerek, które z wszech stron epatują coraz wymyślniejszymi stylizacjami, droższymi markami i... intratniejszymi kontraktami. Minimalizm? Też, ale przede wszystkim świadomość stylu. Niekoniecznie z metką "Chanel". 

 Warto zastanowić się w jakich ubraniach czuję się najlepiej? Ja lubię jeansy, koszulki, trampki...inwestuje więc w podobne rzeczy. Nie noszę sukienek, dlatego nie potrzebuję kilkunastu do wyboru, przecież wiem, że i tak ich nie założę. Włączam hamulec, nawet a może przede wszystkim przy wyprzedażach. Chyba, że są to wyprzedaże właśnie trampek i jeansów :).

 Wracając do metek. 20 ubrań z chińczyka, nie będzie lepsze od 10 z SH. Lepiej postawić na jakość, która w gruncie rzeczy przełoży się na opłacalność. 


 Trafia do ciebie filozofia slow? W życiu, w modzie?

Zgodnie z nurtem, wykorzystałam już wcześniej użyty zestaw TUTAJ i nieszczęsne białe buty, jeszcze się trzymają... od TEJ pory.










Najbliższe targi Slow Fashion 17 kwietnia, Wrocław:



Podoba Ci się? Kliknij:

Facebook



P.

24 komentarze:

  1. Z wiekiem chyba coraz bardziej przekonuje się do minimalizmu. Wiem, że zabrzmiałam jak osiemdziesięciolatka, ale taka jest prawda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod słowami koleżanki, ja też z wiekiem zaczynam przekonywać się do minimalizmu oraz klasyki:)

      Usuń
  2. bardzo podoba mi się ten post :) zdjęcia też są śliczne pozdrawiam :*
    https://ruudegirls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry przekaz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu "sztuka minimalizmu" naprawdę coś zmieniło się w sposobie postrzegania przeze mnie życia. Minimalizm to takie modne teraz pojęcie! Ale jak patrzę na to jak żyją np. moi rodzice, to kierują się tą filozofią od baaaaardzo dawna.
    Fajny wpis, dający do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Minimalizm i slow to absolutnie nie jest to samo. Oba nurty mogą koegzystować, ale wcale nie muszą. I tak się składa, że lubię oba... slow ie zawsze jest możliwy...minimalizm zawsze. Chociażby to je różni.

    A co do stylizacji - ja mam niestety potworny opór do tego typu spodni. nie lubię, nie noszę, ie podobają mi się i już. Za to zdjęcia ok:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że pojawi się podobne zdanie. Przeczytałam dużo na ten temat i masz rację, z tym że slow najbardziej kojarzy się z minimalizmem i jak piszesz nie wyklucza się. Może entuzjaści mnie nie zjedzą :)

      Usuń
    2. Myślę, że ten cytat jest kompromisowy "Minimalizm może bardziej kojarzyć się z filozofią Wschodu, gdzie życie z natury, pierwotnie jest bardziej "slow", natomiast slow life wydaje się być bardziej reakcją na sposób życia Zachodu, gdzie konsumpcja i materializm zmuszają do szybkiego i agresywnego stylu życia. Natomiast na pewno obie filozofie, oba style życia spotykają się gdzieś w środku."

      Usuń
    3. Bardzo dobrze określone - chętnie zapamiętam ten cytat, czy znasz autora/autorkę?

      Usuń
  6. Sweter masz super. Ja jestem zdecydowanie za "slow" ale różnie z tym w moim wykonaniu bywa.

    Pozdrawiam,
    Zazdrośnica Zawistna
    [zzawistna.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry sposób na życie ale ja ciągle idę na ilość a nie na jakość...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy się nie zastanawiałam nad filozofią słów w kontekście mody.. ale u mnie chyba raczej minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam mało dodatków.. klasykę. . Choć czasem szaleje z modą!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej mieć rzecz jedną a wykorzystaną, niż kilka nie...Jednak czasami skuszę się na coś, co przykuwa wzrok;) Bywa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. świtne podejście do tematu, chyba się do tej pory nie spotkałam właśnie z chwilą zastanowienia nad "slow" w kwestii fashion.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem na to zbyt chaotyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za przybliżenie mi Slow Fashion, ma to sens! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie patrzę na to gdzie i za ile kupuję, ale baardzo chciałabym być bogata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Casey Ty to musisz być bogata, skoro nie patrzysz gdzie i za ile :P

      Usuń
  15. Ja też jestem tego samego zdania. Wolę mieć miej rzeczy i nie ważne jaka metka, byle były wygodne i żebym ja się dobrze czuła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bywam slow... choć zdarzają mi się chwile słabości. Na szczęście niezwykle rzadko.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.