czwartek, 22 września 2016

W męskim stylu | Jak zarabiać w social media?


Rozmowa z Jankiem Dąbkowskim o modzie, stylu i pasji, która dziś jest nieszczególnie doceniana. W zamian przynosi dużo satysfakcji i może stać się dodatkowym źródłem dochodu.  Janek prowadzi konto na Instagramie, które śledzi kilka tysięcy osób.  Opowiada o kulisach powstania i pracy, jaką niewątpliwie jest dbanie o swój wizerunek.






  P: Powinnam zacząć od „dlaczego moda?”, ale nie będzie standardowo.  Kto cię ubiera?

JD:(śmiech) To łatwiejsze pytanie, a i odpowiedź taka będzie. Ubieram się sam. Czasami pytam moją Żonę- Gosię o radę, ale wtedy najczęściej słyszę „przecież i tak wiesz lepiej” albo „co nie powiem to i tak sam zdecydujesz”  i powiem Ci… ma rację. 

   P: Dlaczego moda? 

JD: (śmiech) a jednak! Z modą wyszło spontanicznie… Siostra mojej żony pracuje w tej branży w Stanach. Kiedyś pochwaliła mój styl. Zbiegło się to w czasie z moją metamorfozą. Dużo schudłem i musiałem wymienić właściwie całą swoją garderobę. I tak… trochę z przymusu, trochę  dla przyjemności zaczęła się moja przygoda z ciuchami. Jednak minęło jeszcze sporo czasu, zanim zdecydowałem się założyć swoje konto na Instagramie.

 P: Wspomniałeś o żonie.  Dobrze znosi komplementy? Mam na myśli dotyczące Twojej osoby?

- Tak! Nie ma z tym problemu… ale jak dla mnie, to mogła by być czasem, choć odrobinę o mnie zazdrosna. 

P: Miejmy nadzieję, że to czyta (śmiech). Instagram skupia specyficzną społeczność, ponadto istnieje mnóstwo możliwości, które aplikacja ogranicza, dlaczego akurat tutaj postanowiłeś się pokazywać?

JD: Zgadzam się co do społeczności… można nazwać ją „instagramową”. Mam na myśli, prawienie sobie komplementów, słodkich słówek i ogólnego wzajemnego uwielbienia. Jeśli chodzi o ograniczenia, mnie one nie uwierają. Może, to jeszcze nie ten pułap działalności i zwyczajnie mnie nie dotyczą? Aplikację wybrałem, ponieważ mój pierwotny pomysł był prosty… układam stylizację i  prezentuję za pomocą zdjęć na Instagramie. Ona mówi za mnie. Albo jestem dobry i to się komuś spodoba, albo nie. Teraz już jestem mądrzejszy o siedemnaście miesięcy działalności. 


P: Ludzie często oceniają „tę społeczność” jako próżną, potrzebującą połechtania własnego ego itp., spotkałeś się z nieprzyjemnościami, hejtem?

JD: Wprost? Nie, ale na pewno za plecami ludzie gadają. Nie ma co się czarować, komplementy są miłe. Ważne, żeby się tym nie napawać, tylko traktować to jako doping do dalszej pracy i rozwoju. To się tylko tak wydaje „cyknąć fotę, wrzucić, dodać hashtag fashion, hashtag lans” i po robocie.
W moim przypadku zamieszczenie posta to wierzchołek góry lodowej. Cała praca odbywa się wcześniej. Wybieram ciuchy, lubię jak stylizacja gra ze sobą kolorystycznie, ma jakiś wspólny akcent. Wszystko wiąże się również, z tym gdzie i w jakich warunkach będzie robione zdjęcie. Są to rzeczy, które muszę przemyśleć i zaplanować. Już  po opublikowaniu posta zawsze staram się do niego wrócić i odpowiedzieć na wszystkie komentarze. Bardzo sobie cenię kontakt z moimi obserwatorami.

P: Chyba częściej obserwatorkami…Twoje konto śledzą kobiety, którym podoba się Twój styl, zdjęcia. Zastanawiałeś się dlaczego czy chłodna kalkulacja wybrała tę grupę docelową?

JD: Już wspomniałem „jestem mądrzejszy o siedemnaście miesięcy”. Wiem, że same ciuchy się nie obronią. Ewentualnie, jak się jest na poziomie Ekskluzywnego Menela czy Maff  jest to możliwe, ale ja musiałem pokazać „gębę”, żeby uwiarygodnić siebie i to, co prezentuję. Jestem gościem, który  faktycznie się w to ubiera. Miałem szczęście, że mój styl plus moja osoba się spodobały, ale trzeba zaznaczyć, co nie raz słyszałem jako zarzut,  że nie jestem trendsetterem czy influencerem. Jestem zwykły… przeciętny. Może to się podoba, naturalność? Taką mam nadzieję i chce stanowczo powiedzieć, że w założeniach nie było żadnej kalkulacji i  tzw. grupy docelowej,  której bym dedykował swojego Instagrama. Selekcja nastąpiła w sposób naturalny. Sama wiesz, jak to jest z tymi followersami, zresztą siedzisz w tej „branży” #F4F… mnie to nie kręci, ale też zdaję sobie sprawę z tego,  jak to wszystko funkcjonuje i na jakich zasadach się  opiera czy nam się to podoba czy też, jak wiem Tobie też – NIE!

P: Racja, nie podoba, ale wcale nie narzekam (śmiech). Spróbujmy porozmawiać o finansach. Mamy o czym? 

JD: Zamieniam się w słuch (śmiech), a poważnie… nie zarabiam na swoim koncie Instagramowym. Mam wielkie marzenie, żeby kiedyś tak było!


P: Nie uważasz, że to byłoby małe oszustwo, gdybyśmy zakończyli wątek? Powiesz coś o barterze?

JD: Fizycznie pieniędzy nie zarabiam, na razie firmy opierają swoją współpracę ze mną na wspomnianym przez Ciebie Barterze, czyli podarowaniu mi np. ubrań w zamian za zrobienie sobie w nich zdjęć i zamieszczeniu ich na Instagramie. Wydaję mi się, że na tym etapie mojego rozwoju jest to forma dobra dla obu stron. Wywiązuję się ze swoich obowiązków sumiennie i mam nadzieję, że kiedyś ta współpraca się zacieśni, skoncentruje i zacznie przynosić finansowe korzyści zarówno dla mnie jak i dla moich partnerów… powiedzmy dumnie – biznesowych. 

P: Prawdopodobnie przeczyta nas kilka kobiet, pewnie kilka chciałoby się rozwijać, nawiązywać współprace… Zdradzisz, jak osiągnąć, to co Ty (w kilkanaście miesięcy), w końcu „jesteś już mądrzejszy” i masz kilka tysięcy followersów na swoim koncie? 

JD: Właściwie odpowiedzią na to pytanie jest cała nasza rozmowa… Kto czytał uważnie to już wie, że ja jestem w tym miejscu bo, po pierwsze jestem sobą , jestem naturalny. Po drugie sumienne przygotowuję  się do swoich publikacji. Po trzecie… a może powinno być  „po pierwsze” mam szacunek do kolejnych „sukcesów”, ale analizuję je i wyciągam wnioski,  po to by osiągnąć swój cel.

Dziękuję za rozmowę :). Zapraszam na konto Instagramowe Janka, a także do zadawania pytań, jeśli jakiekolwiek Wam się nasuną.




P.


6 komentarzy:

  1. żona zazdrosna pewnie ale tego nie pokazuje :P choć z drugiej strony fajnie że tak lekko podchodzi :) ja to bym pewnie siedziała 24h na blogu swojego faceta :P i bym czytała wszystkie ochy i z nerwów zjadła pazurki :P bardzo przyjemny wywiad :) spoko facet sama muszę do niego zaglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukałam ciekawych profili modowych dla facetów, więc będę śledzić :-D
    www.rysiacelebryt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Żona na pewno jest zazdrosna :) każda kobieta jest trochę zazdrosna jak jej zależy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa rozmowa, choć to totalnie nie mój świat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sposobów na zarobek na aktywności w sieci jest sporo, my zachęcamy zarówno kolegę jak i właścicielkę bloga do rejestracji w naszej sieci afiliacyjnej! :)

    Mamy naprawdę sporą listę programów powiązanych z szeroko pojętą modą: http://webepartners.pl/programy-partnerskie?categoryId=10&page=1

    Bardzo ciekawy wywiad! Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.